- Sasuke!
- Naruto.
- Draniu, zabieraj te łapska! Próbuję się skupić!
- …
- Draniu, no!
- Przecież nic nie
robię.
- Jak to ni… Sasuke, ostrzegam cię! Jeszcze sekunda i nie
ręczę za siebie!
- …
- …
- …
- RASENGAN!
- Phie, znowu rozwaliłeś nam kuchenkę.
- …
- Młotku?
~~*~~
Rano
- Zaraz się spóźnisz, Uzumaki.
- …
- Tsunade się na ciebie wścieknie.
- …
- Gaara zmasakruje ci facjatę, a ja mu pomogę!
- …
- Naruto, cholera!
~~*~~
Później
- Sakura, weź mu coś powiedz.
- Niby co?
- Nie odzywa się od wczoraj, chyba jest chory.
- Niby dlaczego?
- Sakura, proszę.
- Nie. To twoja wina.
- CO…?
- …
- Czekaj!
~~*~~
Jeszcze później
- Nara…
- Nie mam dla ciebie czasu, Uchiha.
- Ale Naruto…
- Jesteś upierdliwy.
- Ale…
- Spadaj.
~~*~~
Wieczorem
- Naruto, na cycki Tsunade, O CO CI CHODZI?
- Domyśl się, draniu.
- Przecież ja tylko…
- No właśnie.
- Ale młotku…
- Ramen. To. Świętość. Zapamiętaj to sobie, Uchiha!
- Jesteś debilem, Uzumaki.
- Tak uważasz?
- Tak. Ranem nie może być lepszy niż TO!
Odgłosy
ssąco-mlaszczące w tle.
KONIEC!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz